Wieści Podwarszawskie

Biuro ogłoszeń Wieści Podwarszawskich czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 - 17.00. Wołomin, ul Kościelna 5/7 (nad ,,Hermesem") tel. 787-66-06 (07) fax. 776-24-48. więcej

Napisz do nas:
wiesci@wiesci.com.pl

9.09.2010, imieniny:
Piotra, Sergieusza


Spis treści:
7 lutego 2010 nr 5 (976)
Wiosenne porządki »
Zginęła na oczach męża »
Wyborcy ocenią »
Skwierczy w Tłuszczu »
Woda znowu drożeje »
Blaszane centrum Wołomina »


Aktualne wydanie:
12 września 2010 nr 36 (1...
ZTM zmienia warunki »
Ciemna masa »
Co się marzy miejskiej st... »
Dni Kobyłki »


Poprzedni numer:
5 września 2010 nr 35 (10...
Wybuch w Zielonce »
Koniec dyktatu MPWiK?  »
Sześciolatki do szkół »
Łajdak o dobrotliwej natu... »
Całkiem nowy park »


Archiwum
5 września 2010 nr 35 (10...
29 sierpnia 2010 nr 34 (1...
22 sierpnia 2010 nr 33 (1...
15 sierpnia 2010 nr 32 (1...
8 sierpnia 2010 nr 31 (10...
1 sierpnia 2010 nr 30 (10...
25 lipca 2010 nr 29 (1000...
18 lipca 2010 nr 28 (999)
11 lipca 2010 nr 27 (998)
4 lipca 2010 nr 26 (997)
więcej ...



TELEFON INTERWENCYJNY 661 776 776

Redakcja

Dziennikarze

Reklama

Biura Ogłoszeń


Wieści Podwarszawskie - wydanie internetowe | 7 lutego 2010 nr 5 (976) 7 3 

7 lutego 2010 nr 5 (976)
Zginęła na oczach męża

NADMA. Tragiczny wypadek z udziałem autobusu rejsowego do Wyszkowa.
Kobieta stojąca na poboczu drogi nie miała żadnych szans. Autokar dosłownie zmiażdżył 48-latkę. Cały dramat rozegrał się na oczach męża ofiary, który nie mógł nic zrobić.
To musiało się stać. Kolejny wypadek z udziałem autokaru relacji Warszawa - Wyszków okazał się bardzo tragiczny w skutkach. Te pojazdy to jeżdżące trumny. Tym razem kierowca „rejsówki” zabił kobietę stojącą na poboczu.
Miniony czwartek był wyjątkowo zdradliwym dniem na drogach. Spadek temperatury i promienie słońca sprawiały, że jezdnia przez cały dzień był bardzo śliska. Kierowcy, którzy nie zachowali szczególnej ostrożności w najlepszym wypadku kończyli jazdę w rowie lub na tyle samochodu jadącego przed nimi. Co chwila dochodziło do stłuczek i wypadków. Jednak ten najtragiczniejszy rozegrał się po godzinie 17 w miejscowości Nadma, kilometr za Markami. W 48-letnią kobietę stojącą na poboczu przy swoim nissanie wjechał rozpędzony autobus. Chwilę wcześniej auto Janiny S. z Warszawy wpadło w zaspę i zakopało się w mokrym śniegu. Bezradna kobieta czekała na przyjazd męża i próbowała odgarnąć zalegający śnieg spod kół. Kiedy małżonek był już na miejscu i biegł z pomocą zobaczył nagle hamujący autokar, który sunął bokiem wprost na jego żonę. To był ułamek sekundy. Ciało kobiety zostało przygniecione do stojącego pojazdu i zmiażdżone. Próbujący zatrzymać kilkunastotonowego kolosa kierowca uderzył jeszcze w mazdę i wepchnął ją do rowu. Zrozpaczony mąż rzucił się natychmiast do ratowania swojej ukochanej żony, ale było za późno. Janina S. miała okropne obrażenia i po chwili zmarła. Pasażerom mazdy i autokaru nic się nie stało.
Trasa w stronę Białegostoku została całkowicie zablokowana. Samochody jadące z Warszawy stały w kilkukilometrowym korku. Zdaniem policji winę za spowodowanie tego wypadku ponosi kierowca autokaru. Według świadków będących na miejscu, autokar jechał bardzo szybko próbował wyprzedzić autobus innej firmy, aby jako pierwszy zabrać ludzi czekających na przystanku. Zaraz potem doszło do tragedii. Sprawcy za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi 8 lat więzienia.
Jakub Pietrzak

Dodaj komentarz:

Jak się nazywasz:

  Twój adres e-mail (opcjonalnie):


W tym polu wpisz jak nazywa się stolica Polski: (wymagane)  
   

Komentarze


Dodał: rafal (02/03/10, 10:02, ip: 83.6.254.191):
droga redakcjo skąd wiecie że te pojazdy to jeżdzące trumny??? widzę że wy lubicie oskarżać nie przeprowadzająć żadnego dziennikarskiego śledztwa bo wy się to tego nie nadajecie. robicie z ludzi zabójców, sprawców wypadków a czy wy wogóle rozmawialiście z tymi ludżmi ich wersje wydarzen pod uwagę. zapewne NIE bo was tylko obchodzi by mieć super temat i zrobić z ludzi zabójcę. nie mówię że kierowca jest niewinny to ustali policja.
mogę powiedzieć tylko tylę że na tym pechowym odcinku drogi była szklanka ale nie na całej trasie tylko na tym odcinku drogi. dlatego zapewne kierowca autobusu stracił czujność.
Dodał: trw (02/03/10, 11:47, ip: 194.29.152.155):
Właśnie te autobusy to wyłącznie rzęchy. Nie spotkałem jeszcze takiego (z autobusów dojazdowych) o którym można by powiedzieć "prawie nówka". Do tego bandyta za kierownicą mamy obraz ruchu drogowego w kraju.
Dodał: kama (02/03/10, 19:56, ip: 83.6.214.225):
jest dużo autobusów relacji Wyszków-Warszawa w bardzo dobrym stanie. Ten uczestniczący w wypadku również!!
Autor artykułu pisze, że kobieta stała na poboczu, to autobus jechał poboczem??
Dodał: bond (02/03/10, 19:59, ip: 83.6.214.225):
Popieram wypowiedź rafała. Czy autor nie powinien być bardziej bezstronny, i skoncentrować się na przedstawieniu faktów?
Dodał: dama (02/03/10, 20:02, ip: 83.6.214.225):
SKĄD W OGÓLE OKREŚLENIE "JEŻDŻĄCE TRUMNY"? Może autor artykułu przedstawi statystyki, ile jest wypadków na ilość kursów tych autobusów.
Dodał: rafał (02/04/10, 08:45, ip: 83.6.174.4):
mój ojciec po przeczytaniu tego artykułu stwierdził że kiedyś jak ktoś za takie pisanie głupot jak w tym artykule o jeżdzących trumnach założy redakcji sprawę w sądzie to cała ta gazeta zwinie interes bo nie będą mieli z czego wypłacić odszkodowania. robią sobie z tradegii super temat. przedstawili by tylko jakby to było i by wystarczyło.
Dodał: Daria (02/04/10, 11:48, ip: 83.238.10.163):
BYŁAM ŚWIADKEM WYPADKU I O WINIE KIEROWCY AUTOBUSU NIE MA MOWY!!! MOIM ZDANIEM WINNA JEST KOBIETA KTÓRA ZGINEŁA! ALE SKORO ONA NIE ŻYJE TRZEBA POSZUKAĆ INNEGO WINNEGO! CÓŻ TO TYLKO POLSKA!
Dodał: Daria (02/04/10, 11:52, ip: 83.238.10.163):
i jeszcze coś ode mnie:) kobieta nie stała na poboczu tylko na środku lewego pasa!
Dodał: rafał (02/04/10, 14:15, ip: 83.6.174.4):
tak myślałem, że nie tylko kierowca jest winny tylko również nieżyjąca, bo sama niedostosowała prędkości do panujących warunków na jezdni i wpadła w poślizg a potem wjechała w zaspę.

droga redakcjo czemu nie napisaliście o tym????? bo wy tylko na plotkach żerujecie by mieć super temat.

Daria czy policja wie o tym co napisałaś jeżeli nie to byś się zgłosiła na policję i powiedziała o tym wszystkim. to może pomóc kierowcy.
Dodał: [*] (02/04/10, 14:16, ip: 82.210.154.112):
Daria i Rafał wasze informacje są mało przekonywujące bo "Zdaniem policji winę za spowodowanie tego wypadku ponosi kierowca autokaru. Według świadków będących na miejscu, autokar jechał bardzo szybko próbował wyprzedzić autobus innej firmy, aby jako pierwszy zabrać ludzi czekających na przystanku" , a w wasze kompetencje nie uwierzy.
Dodał: rafał (02/04/10, 14:29, ip: 83.6.174.4):
po pierwsze nie będe nic nie mówił o zdaniu policji wołomińskiej w tym przypadku bo w tym numerze wieści jest artykuł o drugim wypadku w którym ukarano kierowcę, który chciał uniknąć zderzenia czołowego, z samochodem który wyprzedzał kolumnę samochodów i odjechał w siną dal. więc po co policja ma szukać kierowcy tego samochodu jak łatwiej jest wystawić mandat niewinnemu i po sprawie.

a to że jechał bardzo szybko to ustali tarczka z tachografu a nie to jak ludzie mówią (autor tego artykułu z tego czerpał źródło) . w tym miejscu są dwa pasy a lewy służy do wyprzedzania a nie do blokowania ale w polsce ludzie o tym nie wiedzą.
w tym miejscu jest wzniesienie co ogranicza widocznosć co jest zanim, nie ma oświetlenia no i to co napisała Daria kobieta stała na środku lewego pasa, ciekawi mnie czy wystawiła trójkąt, włączyła światła awaryjne. moim zdaniem wina leży bo obu stronach. a policji na szybkim zakończeniu sprawy, a nie na wyjaśnieniu prawdziwych okolicznośći.
Dodał: Daria (02/05/10, 10:00, ip: 83.238.10.163):
Oczywiście że żadnego trójkąta nie było ani świateł awaryjnych!!! (ale przecierz o tym się nie mówi jak i o tym w którym miejscu ta kobieta stała czekając na mężą!)a prętkość tego dnia na tym odcinku osiągała 80-60km/h! Zgadzam się z Rafałem, że lewy pas jest do WYPRZEDZANIA a nawet jak autokar jechał za szybko to co? ludzie tam nie ma ograniczenia przecież to nie jest teren zabudowany!
Dodał: Smutny (02/06/10, 19:57, ip: 87.205.152.166):
A kwestia umieszczania zdjęcia ofiary w worku przy samochodzie... Ludzie, czy wy myślicie, że tylko coś takiego się sprzedaje? Są pewne granice, których się nie powinno przekraczać, a wy robicie to w Wieściach notorycznie. Szkoda, bo pewnie jest w waszych dziennikarzach potencjał, żeby pisać bardziej wnikliwe teksty dotyczące innych spraw niż wypadki komunikacyjne, ale widać wydawca wierzy, że czytelnik z powiatu wołomińskiego jest durny, nie strawi tekstu dłuższego niż 4000 znaków i nie wyda swoich ciężko zarobionych 2 zł na gazetę bez brutalnego zdjęcia z wypadku... Świadczy to jedynie o tym, że sami w siebie nie wierzycie. Trudno, każda redakcja podejmuje wybór czy woli teksty bulwarowe czy inne. U was jest i to i to, więc sami nie określiliście swojej tożsamości w tym zakresie. W efekcie wasza marka się rozmiękcza i tyle.
Dodał: trw (02/07/10, 13:04, ip: 194.29.152.155):
Daria piszesz "prętkość(!!!) tego dnia na tym odcinku osiągała 80-60km/h! Zgadzam się z Rafałem, że lewy pas jest do WYPRZEDZANIA a nawet jak autokar jechał za szybko to co?". Dziewczyno bredzisz tego dnia i zawsze obowiązywała prędkość bezpieczna co oznacza, że i 40 może być za duża (np. jak jest lód). Podobnie z lewym pasem.
Dodał: waldek (02/07/10, 15:11, ip: 77.253.104.171):
sam kierowca autobusu mówił,że widział światła awaryjne dwóch samochodów,nacisnął pedał hamulca i wpadł w poślizg.To o czym Ci świadkowie mówią?Tylko żeby się popisać w internecie?Tak naprawdę nie można, to jest obrzydliwe!!!!!!!!!!Gdyby autokar jechał z prędkością bezpieczną to by wychamował.A prędkość bezpieczna to taka,gdzie wszystkie manewry wykonuje się bezpiecznie dla wszystkich użytkowników drogi,i nie ma tłumaczenie,że auto stało na lewym pasie czy też na poboczu.Prędkość autokaru była nie dostosowana do warunków pogodowych jakie wtedy panowały.Opinia o tej trasie jest właśnie taka,że jeżdżą tam same "trumny",i nie ma co robić z tego wielkie 'halo".Tak jest i już.Kilka słow do Rafała-jeżeli była szklanka,to kierowca powinien jechać z taką prędkością,która umozliwi mu wychamowanie w kazdej chwili a kierowca niedostosował prędkości do warunków i za to odpowie,chociaż życie kobiecie nie przywróci.
Dodał: [*][*][*] (02/09/10, 01:27, ip: 79.191.165.143):
Waldku masz 100% rację. Do tego Dario prędkość poza obszarem zabudowanym jest max 80 km/h a skoro sam kierowca uważał że jest ślisko to powinien jechać max 20 km/h takim kolosem. Co do Kobiety to Ja ją znałem i w takich warunkach jechała maksymalnie 40 km/h bo się po prostu bała większych prędkości przy nie sprzyjających warunkach.

[*]
Dodał: złośliwy (02/12/10, 21:49, ip: 83.31.227.216):
wina kierowcy frajera, który powinien za to odpowiedzieć karą zabójstwa a nie nieumyślnego spowodowania śmierci bez żadnej dyskuscji!!!co ma św. kobieta do tego?przecież stała na poboczu to jakim prawem to jej wina?rozumiem gdyby stała na ulicy ale przecież to on w nią wjechał na poboczu!!!co wy piszecie???!!!zastanówcie się!!!
Dodał: ... (02/16/10, 15:14, ip: 192.168.6.202):
Dario, jeżeli jesteś taka mądra, bo byłaś świadkiem, to może napiszesz, co powiedziała policja po Twoich zeznaniach???
A Ty Rafale popraw błędy stylistyczne w wypowiedziach, a jeżeli nie odpowiada Ci, co jest napisane, to po prostu nie czytaj, nikt Ci nie karze.
P.S. W żaden sposób nie staje tu po żadnej ze stron, bo nie mi osądzać, kto jest winny. A i jeszcze jedno, sami rozdmuchujecie jeszcze bardziej tą sprawę swoimi wypowiedziami.
7 3 5 
WIEŚCI PODWARSZAWSKIE
Przygotowanie wersji on-line: PAJ-COMP
© 2000-2010 kontakt | uwagi | strona główna