
7 lutego 2010 nr 5 (976) Skwierczy w Tłuszczu
To może być przełomowa decyzja w wieloletniej historii prowadzenia gminy przez burmistrza Jana Krzysztofa Białka. Wystarczyło jedno kontrowersyjne posunięcie, by zakłócić „spokój” w radzie. Jednoosobowa decyzja o wypłaceniu prywatnej firmie 550 tys. zł odszkodowania tytułem sądowej ugody rozsierdziła nie tylko radnych, ale i wzajemne ich relacje.
Sprawa ciągnie się od kilku lat, dokładnie od 2006 roku, kiedy to spółka „DS” przejęła na siebie dzierżawę wysypiska śmiecia w Wólce Kozłowskiej. Przejęła je nie bezpośrednio od gminy, ale innej śmieciowej firmy „Jurant”, której nie przedłużono umowy najmu. Gmina ogłaszając przetarg wpisała w specyfikacji, że badania potwierdzają, iż eksploatacja wspomnianego składowiska będzie możliwa do roku 2010, a być może nawet o kilka lat dłużej, z chwilą uruchomienia programu selektywnej zbiórki odpadów.
W połowie maja 2006 roku ogłoszono wyniki przetargu (startowały dwie wspomniane firmy) podając, że zwycięzcą została „DS”, od której gmina uzyskiwać będzie miesięcznie 3 tys. zł tytułem dzierżawy terenu. Zwycięzca zobowiązał się do rekultywacji składowiska i określił ilość odpadów dowożonych spoza terenu gminy na 30%. W chwili, gdy wydawało się, że sprawa wysypiska w Wólce Kozłowskiej została przez gminę „ogarnięta”, pojawiły się kłopoty. Właściciele „DS” zgłaszali wątpliwości co do sposobu gospodarowania zwałką przez poprzednich dzierżawców, a co najważniejsze stwierdzili, że zastana wysokość składowiska była znacznie wyższa niż wcześniej deklarowano. Słowne utarczki między firmami (odbywające się przy udziale aż 5 przedstawicieli gminy) trwały ponad miesiąc. Wobec braku porozumienia nowy dzierżawca zwrócił się z pismem do Wojewody Mazowieckiego wnioskując o zamknięcie składowiska ze względu na jego przepełnienie. Stosowna decyzja zapadła w połowie listopada tegoż roku.
Droga sądowa
Już w kilka tygodni później „DS” zwracała się z prośbą do gminy, by rozwiązać umowę ze względu na niemożność prowadzenia działalności (niewynikającej z jej strony) li tylko i wyłącznie gminy Tłuszcz. Co więcej firma, nie czerpiąc żadnych zysków nie płaciła wspomnianych 3 tys. zł tytułem dzierżawy, co z czasem było powodem zaostrzenia sporu, który ostatecznie trafił do Sądu Okręgowego Wydział Gospodarczy w sierpniu 2008 roku. Firma domagała się odszkodowania za utracony zarobek oraz zwrot poniesionych kosztów (w sumie, blisko 600 tys. zł), gmina żądała ponad 93 tys. zł z tytułu dzierżawy wraz z odsetkami, które to sąd swym wyrokiem jej przyznał.
Z kolei w grudniu 2009 r. zapadła kolejna sądowa decyzja. Tym razem wyrok był na korzyść spółki „DS” nakazując wpłacenie na jej konto, blisko 700 tys. zł wraz z odsetkami. Właściciele firmy zaproponowali spisanie ugody obejmującej roszczenia na ponad 3 miliony złotych tytułem odszkodowania za utracone korzyści wynikające z niezrealizowanej dzierżawy. Po kilku spotkaniach stosowną ugodę zawarto (9 grudnia, 2009) przy czym gmina miała zapłacić 550 tys. zł w dwóch ratach: 200 tys. do końca stycznia i pozostałą część do końca marca tego roku. Pod stosowną ugodą w dniu 5 stycznia 2010 podpisał się jedynie burmistrz Jan Krzysztof Białek, co dla wielu osób, w tym większości radnych było decyzją zaskakującą, o której wcześniej nikt nie informował.
Stosowny podpis burmistrza niósł ze sobą konieczność dalszych kroków i niepopularnych decyzji. Okazało się, że wspomniane 550 tys. zł należy wygospodarować ze skromnego budżetu gminy, a zatem przekonać radnych o konieczności jego nowelizacji. Nie było to prostym zadaniem, bowiem głosy wśród członków rady były podzielone. Przysłowiowej oliwy do ognia dolał także Sławomir Matak, współwłaściciel firmy „Jurant” pisząc do radnych list otwarty. - Głosując za uchwałą o zmianach budżetowych narażacie gminę na wielomilionowe straty. Odszkodowanie dla „DS” jest stosownym porozumieniem z gminą, na którym ta z pewnością straci. Co więcej, idąc na ugodę przyjmujecie na siebie całą winę, odstępując od możliwości „walki o swoje”, narażacie nas mieszkańców na dodatkowe koszta - można wyczytać w liście rozdanym radnym tuż przed sesją.
Było burzliwie
Burzliwe obrady pokazały, że nie wszyscy akceptują decyzję burmistrza Białka, nie wszyscy się godzą, by za błędy władzy płaciło społeczeństwo. To reprezentowane podczas sesji przez energiczną grupę mieszkańców wielokrotnie mówiło, że to bezprawie burmistrza i jego wielki błąd, który brany będzie pod uwagę w trakcie zbliżających się wyborów. - Ludzie tego nie wybaczą, panie burmistrzu - padło kilka razy na sali obrad.
W podobnym tonie brzmiało kilka wypowiedzi radnych, którzy zaskoczeni całą sprawą nie kryli swego niezadowolenia. Wśród nich była radna Hanna Kurek, która w płomiennym wystąpieniu wzywała burmistrza do odpowiedzi na kilka pytań. - W swej kampanii wyborczej obiecywał pan, że wyjaśni do końca sprawę wysypiska. Mamy prawo do poznania przyczyn przegranej i warunków ugody. Dlaczego otrzymując pozew nie poinformował pan radnych? Dlaczego przy tak wysokich roszczeniach jednoosobowo podjął pan decyzję o podpisaniu niekorzystnego dla nas aktu? Dlaczego nie powierzono prowadzenia sprawy dobrej kancelarii, tylko działano własnymi środkami? Dlaczego dopiero 27 stycznia, na kilka dnia przed koniecznością spłaty I raty, pyta nas pan, czy zgodzimy się na zmiany w budżecie. Czyżby był pan pewien, że tak zagłosujemy? - pytała radna nie kryjąc swego niezadowolenia z ostatnich poczynań burmistrza Białka.
Ten, mimo natychmiastowej odpowiedzi i tak nie bardzo został zrozumiany przez innych. Nie przyjmowali do wiadomości, że musiał szybko wybrać mniejsze zło, że z kilku milionów zeszli do 550 tys. zł, że groziła gminie blokada konta, że naprawdę mogło być źle. - O kłopotach z wysypiskiem wiedzieli wszyscy i to od dawna. Mówiłem też o toczących się sprawach w sądzie, ale nikt nie chciał tego słuchać. Decyzja sądu była dla nas zaskoczeniem. Liczyliśmy na odwołanie i kolejną sprawę, okazało się całkowicie inaczej. Dziwi mnie niewiedza niektórych radnych. Przypominam, że ugoda z „DS” jest zakończeniem sporu z tą firmą, a jednocześnie początkiem starań i roszczeń wobec firmy „Jurant”. Wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o odszkodowanie w wysokości miliona stu tysięcy złotych. Według nas to ten podmiot odpowiedzialny jest za nasze kłopoty - mówił burmistrz.
Po jego wypowiedzi radni przystąpili do głosowania w sprawie wygospodarowania środków na opłacenie ugody. Nie było jednomyślnie, ale zamierzenia Jana Krzysztofa Białka zostały zrealizowane, choć z nieprzewidzianymi wcześniej konsekwencjami. Chwilę wcześniej radni podjęli uchwałę o wystąpieniu do Najwyższej Izby Kontroli w zakresie gospodarności i rzetelności w zarządzaniu przez gminę Tłuszcz składnikiem mienia komunalnego, jakim jest składowisko w Wólce Kozłowskiej w latach 2000 - 2010.
*Wydaje się, że styczniowa sesja rady w Tłuszczu będzie dla burmistrza Białka przełomową. Co prawda przedstawiciele mieszkańców obiecali, że nie zapomną, podobnie jak ujawnieni radni opozycyjni. Czasu do wyborów mamy dużo. Zapomną ci, co chcą, a być może sprawa wobec firmy „Jurant” (uważanej za głównego winowajcę) zakończy się dla gminy sukcesem, który przyćmi porażki. Jednym słowem w Tłuszczu wrze i to za sprawą jednej decyzji.
Marek Chrzanowski
Dodał: Kommentator (02/05/10, 19:49, ip: 77.254.225.227): Ten Tłuszcz jest niesamowity... Taki interesujący artykuł i nikt nie komentuje... ;) |
Dodał: marek (02/06/10, 09:26, ip: 83.31.138.74): Ta sprawa ciągnie się od kilku lat, więc ludzie zdążyli się już przyzwyczaić . |
Dodał: dobrze poinformowany (02/06/10, 19:08, ip: 88.199.40.41): co tu komentować, Białek na śmieciach wybory wygrał i na śmieciach polegnie. Gdzie był od 2002 roku kiedy wygrał wybory??? Jak długo bedzie udawał, że to nie za jego kadencji urosło wysypisko. Ta sprawa kwalifikuje się do prokuratury ale o zbadanie spraw Gminy i grzechów zaniechania |
Dodał: ktoś (02/07/10, 10:36, ip: 88.199.40.41): ????????????? |
Dodał: jaskier (02/08/10, 12:49, ip: 83.13.241.205): do dobrze poinformowanego-umowa zawarta na dzierzawę wysypiska zotała zawarta przez Klocka na okres 5lat tj.2001-2006 na takich warunkach że Matak dostal przyzwolenie na zasypanie wysypiska, w 2006roku wysypisko zostało przepełnione i nowy dzierżawca nie mógł korzystać z niegoi stąd ten problem. |
Dodał: marek (02/08/10, 17:33, ip: 83.31.110.222): jaskier , a czy wiesz dlaczego wysypisko zostało tak szybko zasypane ? a no dlatego ,że śmieci były zwożone tirami z całej Polski , zwłaszcza w nocy !!! sam to widziałem i widzieli to okoliczni mieszkańcy .!!! |
Dodał: LR (02/08/10, 21:18, ip: 88.199.40.68): wstydzę się ze mój głos oddałem na Pana Jana Krzysztofa B. |
Dodał: JK (02/08/10, 21:47, ip: 87.205.195.41): do marek: Czy widziałeś umowę jaką miała podpisana firma J? Czy z niej wynika cokolwiek, że nie wolno było zwozić śmieci z całej Polski? Jeśli nie ma takiego zakazu (a jak przeczytasz umowę to zobaczysz, że nie było) to dlaczego miałyby te TIRY przyjeżdżać "zwłaszcza w nocy" co sugeruje w Twojej wypowiedzi, że było to czynione niejako w konspiracji ;) Wszystko było zgodne z podpisaną umową. Pytanie tylko: 1. dlaczego ktoś taką umowę podpisał i 2. dlaczego nikt jej później nie rozwiązał :) |
Dodał: jaskier (02/09/10, 08:47, ip: 83.13.241.205): do marka-nie tylko dlatego że tiry woziły śmieci nocą, ale tez dlatego że Klocek podpisując umowę z Matakiem zawarli taki zapis że jurant mógł wozić smieci ile zechce i przewidywane wysypisko na 5o lat zasypali wciągu 5 lat,to tyle ile trzeba było na pobudowanie Batorego. |
Dodał: mieszkaniec (02/09/10, 20:09, ip: 83.24.201.219): Do Jaskiera a może do J.K.B. miłościwie nam panującego w Tłuszczu .To niekompetencja obecnych władz doprowadziła do zamknięcia wysypiska.Jeżeli umowa była tak zła to dlaczego nie rozwiązano jej w 2002 roku a przecież każdą umowę można rozwiązać,jeżeli jest szkodliwa dla gminy.A teraz to my wszyscy zapłacimy 550 tys. zł i to właśnie jest niegospodarność obecnych władz gminy a w szczególności obecnego burmistrza. |
Dodał: jakas (02/10/10, 22:50, ip: 87.205.32.217): Tłuszczowi potrzebny jest po prostu w końcu menedżer a nie pedagog czy nauczyciel... |
Dodał: N.A. (02/12/10, 15:56, ip: 83.5.166.196): to jest wina Klocka, ze zawarł tą umowę i Białka, że jaj później nie rozwiązał. |
Dodał: marek (02/12/10, 17:30, ip: 77.255.255.115): Przyjmujemy zapisy na nowego burmistrza. Proszę się zgaszać poniżej :) Osoby, które już miały swoją chwilę prawdy są wyłączone z konkursu :) |
Dodał: Rob (02/14/10, 09:19, ip: 217.153.131.158): Czemu większość ludzi twierdzi, że decyzja o ugodzie była błędem burmistrza Białka, może właśnie to jedyna słuszna decyzja która uratuje gminę od płacenia milionowych kwot w przypadku gdyby gmina poszła na udry z właścicielami firmy DS. A Matak nich się schowa ze swoimi listami otwartymi cwaniak jeden, to jemu i Klockowi zawdzięczamy całą aferę z wysypiskiem. Mam nadzieję że Gmina rozprawi się z cwaniaczkiem poprzez Sąd i ugodowe 550 tys zł zwróci nam z nawiązką. I mam nadzieję że jego super biznes ze zrobieniem śmietnika z osiedla kolejowa też się nie powiedzie. A z drugiej strony co takiego jest w Tłuszczu że oprócz inwestycji śmieciowych w nic innego się nie inwestuje, mam tu na myśli zrobienie śmietnika na terenach dawnej kamionki czy w Postoliskach na terenach Państawa Lewandowskich. Nie źle, miasto 7 tys mieszkańców ale w okolicy aż się roi od śmietników bądź jak nie którzy nazywają sortowni :) ))))))) |
Dodał: Karłowicz (02/14/10, 21:09, ip: 89.174.174.166): Panie Burmistrzu a KIEDY to będzie WODA w Jarzębiej-Łące, bo do tej pory to mamy w PRYWATNYCH studniach FEKALIA. SĄSIEDNIE osady mają od DAWNA a Jarzębią-Łąkę to SZCZĘŚCIE OMIJA, choć nasz radny Pan POŻARKO OBIECYWAŁ,że w 2007-mym BĘDZIE NA PEWNO!!! |
Dodał: Słoński (02/14/10, 21:19, ip: 89.174.174.166): ...Panie BURMISTRZU...ZEŚMIECIŁ się PAN tą sprawą o śmieciach!!!...ja na Pana NIE głosowałem i...CAŁE SZCZĘŚCIE!!!, bo nie mógłbym sobie teraz spojrzeć w lustro!!! |
|