Wieści Podwarszawskie

Biuro ogłoszeń Wieści Podwarszawskich czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 - 17.00. Wołomin, ul Kościelna 5/7 (nad ,,Pepco") tel. 22 787-66-06 (07) fax. 22 776-24-48. więcej

Napisz do nas:
wiesci@wiesci.com.pl


20.06.2013, imieniny:
Bogny, Florentyny


Spis treści:
8 maja 2005 nr 18 (733)
Burmistrz bez absolutoriu... »
Wyprzedził śmierć »
Rewizja ogólnikowa »
Magazyn pod lewym dymkiem »
Szef kuchni proponuje »


Aktualne wydanie:
23 czerwca 2013 nr 25 (11...
Odszkodowanie dla stacji? »
Jesteście lenie śmierdząc... »
Koniec z dopłatą! »
Gmina Wołomin wyrównuje s... »
Dziurawa sprawa »
Koniec robót kanalizacyjn... »
Komputer + internet dla 2... »


Poprzedni numer:
16 czerwca 2013 nr 24 (11...
Wspólny Bilet: Koniec czy... »
Ksiądz Lemański ma zrezyg... »
To nie tak miało być »
Żegnajcie piecyki! »
Burmistrz z PiS - wicebur... »
Wicepremier: Kto tego nie... »


Archiwum
16 czerwca 2013 nr 24 (11...
9 czerwca 2013 nr 23 (114...
2 czerwca 2013 nr 22 (114...
26 maja 2013 nr 21 (1145)
19 maja 2013 nr 20 (1144)
12 maja 2013 nr 19 (1143)
5 maja 2013 nr 18 (1142)
28 kwietnia 2013 nr 17 (1...
21 kwietnia 2013 nr 16 (1...
14 kwietnia 2013 nr 15 (1...
więcej ...



TELEFON INTERWENCYJNY 661 776 776

Redakcja

Dziennikarze

Reklama

Biura Ogłoszeń


Wieści Podwarszawskie - wydanie internetowe | 8 maja 2005 nr 18 (733) 7 3 

8 maja 2005 nr 18 (733)
Wyprzedził śmierć

WARMIAKI (pow. wołomiński) Cztery osoby, w tym 3-letnie dziecko
zginęły w karambolu na trasie krajowej Mińsk Mazowiecki - Łochów. Wypadek spowodował policjant, inspektor Komendy Stołecznej. Na zdjęciu wrak forda escorta, którym na komunię podróżowała rodzina spod Radomia. Mężczyźnie za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi 8 lat więzienia.
Brawurowa jazda, wyprzedzanie "na trzeciego" i nadmierna prędkość. To przyczyny
tragicznego w skutkach wypadku drogowego w miejscowości Warmiaki (gm. Jadów). W zderzeniu samochodu osobowego z tirem zginęła cała rodzina jadąca na komunię.
Dramatycznie rozpoczął się długi weekend na drogach powiatu wołomińskiego. W sobotę około godziny 11.20 na krajowej drodze nr 50 we wsi Warmiaki doszło do wypadku, w którym zginęły 4 osoby. Sprawca wypadku 48-letni policjant nie odniósł żadnych obrażeń.
Pirat drogowy
Krzysztof M. (21 lat w policji) wracał z Komendy Stołecznej do domu, jechał z żoną i dzieckiem srebrnym fordem escortem. Były doskonałe warunki do podróżowania. Funkcjonariusz jechał szybko, wyprzedzał kolumnę samochodów. W pewnym momencie naprzeciwko pędzącego auta pojawił się tir z naczepą. Krzysztof M. chcąc uniknąć czołowego zderzenia z ciężarówką próbował wrócić na swój pas ruchu. Podczas tego manewru uderzył jadącego poprawnie czerwonego forda i zepchnął go na lewą stronę jezdni wprost pod nadjeżdżającego tira. Uderzenie było tak silne, że auto osobowe zostało dosłownie zmiażdżone, a 14-tonowy renault wpadając do rowu zderzył się jeszcze z nissanem. Ford sprawcy zatrzymał się na poboczu. Krzysztof M. policjant nie będący wówczas na służbie, jego żona i syn wyszli z wypadku bez szwanku.
Zginęła cała rodzina
W wyniku zderzenia tira z fordem zginęła cała rodzina jadąca na komunię. Śmierć na miejscu ponieśli siedzący z przodu kierowca - Marek R. (33 lata), jego żona Wioletta (32 lata). Z tyłu feralnego escorta siedziała babcia wraz z wnuczkami. Niestety kobieta, Stefania R. (64 lata) zmarła po kilkudziesięciu minutach w węgrowskim szpitalu. Poważnie rannych chłopców Kacpra (3 latka) i Patryka (6 lat) śmigłowiec natychmiast przetransportował do szpitala na ulicę Niekłańską w Warszawie. Młodsze dziecko zmarło jednak w poniedziałek nad ranem, miało bardzo poważny uraz głowy. Osierocony, 6-letni Patryk walczy o życie.
Samochód jadącej spod Radomia rodziny został całkowicie zniszczony. Zakleszczone we wraku ciała musieli wydobywać strażacy.
- To był makabryczny widok. Przez nierozwagę i głupotę jednego kierowcy zginęło tyle niewinnych osób - powiedział nam jeden ze świadków wypadku.
Części karoserii i silnik leżały kilkadziesiąt metrów od miejsca zdarzenia. Trasa była zablokowana aż do wieczora. Policja sprawnie organizowała objazdy i nadawał komunikaty do stacji radiowych.
- Przy takim uderzeniu, żaden samochód nie miałby szans. Tu nie było czasu na jakąkolwiek reakcję ze strony kierowcy. Ewidentny błąd popełnił wyprzedający wszystkich kierowca forda - powiedział nam specjalista od udzielania pomocy drogowej.
Policjantowi grozi 8 lat
Gdyby nie będąca na miejscu policja, sprawca wypadku Krzysztof M. zostałby dosłownie zlinczowany na miejscu tragedii przez gapiów i innych uczestników zdarzenia. To przecież przez jego brawurę i nieostrożność zginęła cała rodzina, a on wyszedł z wypadku bez jednego zadrapania.
Wobec Krzysztofa M. 48 - letniego funkcjonariusza z wydziału kadr Komendy Stołecznej Policji zostało wszczęte służbowe postępowanie dyscyplinarne. Został mu także postawiony zarzut z artykułu 177 par.2 kodeksu karnego*. Mężczyzna był trzeźwy. Krew została mu pobrana w obecności prokuratora. Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi, mu nawet 8 lat więzienia.

*Art. 177 par.2 Kodeks Karny
Jeśli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Jakub Pietrzak

Dodaj komentarz:

Jak się nazywasz:

  Twój adres e-mail (opcjonalnie):


W tym polu wpisz jak nazywa się stolica Polski: (wymagane)  
   

Komentarze


Dodał: arra (05/06/05, 22:11, ip: 212.122.206.149):
o tej tragedii dowiedzialam sie w dosyc brutalny sposob - rzadko bywam w stolicy i akurat dzis (piatek 6 maja) stalam w typowym warszawskim korku a na pasie obok 2 wozy firmy pogrzebowej z 4ma trumnami. na najmniejszej z nich napis "KACPER żyl lat 3"...
Dodał: Misiulek (05/14/05, 02:03, ip: 192.168.7.110):
Brak słów, nic tylko brak słów :-(
Dodał: hwdp (05/27/05, 22:25, ip: 83.17.167.134):
hwdp

7 3 5 
WIEŚCI PODWARSZAWSKIE
Przygotowanie wersji on-line: PAJ-COMP
© 2000-2013 kontakt | uwagi | strona główna